W moim artykule przeczytasz o:
Albicja Summer Chocolate, nazywana też albicją czekoladową, przezimuje w polskim ogrodzie. W strefie 7 może rosnąć w gruncie, jeśli dostanie osłonięte stanowisko i okrycie na zimę. U mnie, w okolicach Łodzi, rośnie od kilku lat obok zielonej albicji i obie znoszą zimy tak samo: pod kopczykiem z igliwia i agrowłókniną przemarzają im najwyżej gałązki. To odmiana albicji jedwabistej z ciemnopurpurowymi, prawie czekoladowymi liśćmi i różowymi kwiatami. Większym ryzykiem niż sam mróz jest to, że Albicja Summer Chocolate zwykle jest szczepiona. Jeśli przemarznie do ziemi, może odbić zielona podkładka zamiast czekoladowej odmiany.
Co wyróżnia Summer Chocolate spośród innych albicji?
Główna różnica to oczywiście ulistnienie. Zwykła albicja jedwabista ma delikatne, pierzaste liście w kolorze jasnej zieleni, świeże, lekkie, trochę tropikalne. Albicja Summer Chocolate ma te same pierzaste liście, ale w głębokim brązowo-bordowym kolorze, który przez całe lato nie blednie. Efekt jest zupełnie inny, drzewo wygląda dość egzotycznie nawet bez kwiatów.
Kwiaty tej odmiany są bladsze niż u 'Rosea’ czy 'Ombrella’, różowe, ale stonowane. Dla wielu ogrodników właśnie ten spokojniejszy kolor kwiatów na tle ciemnych liści jest bardziej elegancki niż intensywny malinowy pompon na zielonym tle. Kwestia gustu, ale warto wiedzieć przed zakupem.
Pod względem pokroju i tempa wzrostu Albicja Summer Chocolate zachowuje się podobnie do innych albicji, rośnie powoli przez pierwsze lata, potem przyspiesza, tworzy koronę w kształcie parasola do czterech, pięciu metrów wysokości. W Polsce rzadko osiąga rozmiary, które osiągałaby w cieplejszym klimacie, ale to akurat nie jest wada.
Czy Albicja Summer Chocolate jest bardziej wrażliwa na mróz niż zielona albicja?
Według części szkółek tak, ale źródła nie są zgodne, a moje doświadczenie mówi co innego.
Etykiety podają dla Albicja Summer Chocolate różne strefy. Jedne szkółki piszą o strefie 7, a baza roślin Uniwersytetu Stanowego Oregon podaje strefę 6, czyli tyle samo, co dla zwykłej albicji jedwabistej, której strefę USDA określa się zwykle na 6b–7. O strefach mrozoodporności w Polsce pisałam osobno, jeśli chcesz sprawdzić, w jakiej strefie leży Twój ogród.
U mnie, w okolicach Łodzi, obie albicje – zielona i Summer Chocolate rosną w osłoniętym miejscu, okryte na zimę kopczykiem z igliwia i agrowłókniną. Przeżywają w gruncie każdą zimę i wiosną odbijają od pnia. Nie zaszkodziła im nawet ostatnia, wyjątkowo ciężka zima, która zniszczyła mi judaszowca Eternal Flame. Nie obiecuję, że u Ciebie będzie tak samo, bo dużo zależy od stanowiska i regionu, ale u mnie ta odmiana okazała się co najmniej tak odporna jak zielona albicja.
Prawdziwy haczyk tkwi gdzie indziej. Albicja Summer Chocolate, jak większość kolorowych odmian, zwykle jest szczepiona. Gdyby przemarzła do ziemi i odbiła wyłącznie od korzenia, spod miejsca szczepienia, nowe pędy mogą być podkładką, czyli zwykłą zieloną albicją bez czekoladowego koloru. Tak było u mnie z judaszowcem Eternal Flame: po tamtej zimie odbił od korzenia, ale jako zwykły, zielony gatunek zamiast kupionej odmiany. Dlatego przy Summer Chocolate pilnuję osłoniętego miejsca i okrycia – chodzi o to, żeby przetrwał pień, a razem z nim kolor.
Szczególnie uważaj na formy na pniu. Takie drzewka często szczepi się na wysokości korony, więc cały pień jest podkładką. Jeśli korona przemarznie razem z miejscem szczepienia, odmiana przepada, nawet gdy pień przeżyje. Moja Albicja Summer Chocolate rośnie jako drzewo, nie jest szczepiona na pniu. W chłodniejszym regionie bezpieczniej wybrać właśnie taką formę.
W gruncie czy w donicy – co sprawdza się lepiej w Polsce?
Zależy przede wszystkim od regionu i od tego, ile chcesz inwestować w zimowanie.
Jeśli mieszkasz w strefie 7 lub cieplejszej, zachodnia i środkowa Polska, Dolny Śląsk, okolice Wrocławia, Zielona Góra, Albicja Summer Chocolate w gruncie jest dobrą opcją. Przy dobrze wybranym stanowisku (mur od południa, osłona od wschodnich wiatrów) i solidnym okrywaniu przez pierwsze lata ma szansę zakorzenić się na tyle, żeby z czasem zimować bez większej pomocy.
W strefie 6b uprawa w gruncie to hazard. Nie jest niemożliwa, ale trzeba z góry przyjąć, że będą lata, gdy drzewo przemarznie do ziemi. Dla zielonej albicji to tylko strata kilku lat wzrostu, dla Summer Chocolate ryzyko, że odbije już jako zielona podkładka.
W najchłodniejszych rejonach, Suwalszczyzna oraz wyższe partie Karpat i Sudetów, Albicja Summer Chocolate w gruncie po prostu nie ma sensu. Pozostaje tylko uprawa w donicy i zimowanie w pomieszczeniu.
Jak okryć Summer Chocolate na zimę, żeby wyszła bez strat?
Ja okrywam obie albicje tak samo: w połowie października usypuję wokół pnia kopczyk z igliwia, a drzewka okrywam agrowłókniną. Kopiec chroni strefę korzeniową i dolną część pnia, a przy Summer Chocolate to właśnie pień nad miejscem szczepienia decyduje, czy wiosną wróci czekoladowy kolor. Jeśli Twój ogród leży w chłodniejszej części strefy 7, usyp wyższy kopiec, żeby przykrył także miejsce szczepienia.
Kopiec ze ściółki wokół pnia trzeba zrobić grubszy, jakieś czterdzieści pięć centymetrów kory lub suchych liści. Strefa korzeniowa to priorytet, bo stąd odradza się drzewo po przemrożeniu. Agrowłóknina minimum 80 g/m², nie 50.
Okrywaj wcześniej, nie w listopadzie, gdy przymrozki są pewne, ale w połowie października, gdy zaczynają się nocne temperatury poniżej 5°C. Ta odmiana źle reaguje na szybkie przejście z ciepła w chłód.
I tak samo jak przy zielonej albicji, zdejmuj okrycie późno. Koniec marca to absolutne minimum dla korony, połowa kwietnia dla pnia i ściółki przy korzeniach.
Czego Albicja Summer Chocolate potrzebuje, żeby dobrze rosnąć?
Pod względem wymagań uprawowych ta odmiana nie odbiega od reszty albicji jedwabistych, z jednym wzmocnieniem: ciepłe stanowisko ma tu jeszcze większe znaczenie.
Pełne słońce przez minimum sześć, siedem godzin dziennie to podstawa. Półcień u zwykłej albicji to już błąd, u Summer Chocolate to błąd podwójny, bo roślina rosnąca w zbyt słabym świetle traci intensywność koloru liści. Zamiast głębokiej czekolady dostaniesz brudną oliwkę.
Gleba przepuszczalna, lekko kwaśna do obojętnej. Mokre korzenie w zimie to przy tej odmianie duże ryzyko, co wiem z własnego ogrodu – jeśli masz ciężką glinę, Albicja Summer Chocolate będzie wymagała albo podwyższonej rabaty, albo gruntownej poprawy podłoża przed sadzeniem.
Stanowisko przy murze od południa, o którym pisałam przy zielonej albicji, przy Summer Chocolate warto potraktować jako zasadę. Mur nagrzewa się w dzień i oddaje ciepło nocą, a te kilka stopni zapasu chroni pień, a razem z nim kolor liści.
Kiedy Summer Chocolate zakwitnie i czego się spodziewać?
Kwitnienie tej odmiany przypada na lipiec i sierpień, tak samo jak u innych albicji. Kwiaty są różowe, ale wyraźnie delikatniejsze kolorystycznie niż u 'Rosea’. Przy ciemnych liściach ten stonowany różowy działa dobrze, jest elegancki, nie krzykliwy.
Pierwsze kwitnienie przy sadzonkach ze szkółki pojawia się zwykle po dwóch, trzech latach od posadzenia – pod warunkiem że drzewo nie musiało w tym czasie odbudowywać się po przemrożeniu. Jeśli zimowało ciężko i odrastało od korzenia, licznik się resetuje i czekasz dłużej. Jeśli chcesz spróbować hodowli z nasion, czas do kwitnienia wydłuża się do pięciu, siedmiu lat – jak to zrobić krok po kroku, opisałam w osobnym artykule o albicji z nasion.
Czy warto?
Summer Chocolate wymaga dobrego miejsca i okrywania, ale ciemne liście przez całe lato w połączeniu z różowymi pomponami kwiatów to w polskim ogrodzie rzadki widok.
Jeśli masz ciepły ogród w strefie 7, miejsce przy murze i gotowość do sumiennego okrywania przez pierwsze lata, ta odmiana się odpłaci. Jeśli szukasz czegoś bez zobowiązań, zostań przy zwykłej albicji jedwabistej. Będzie mniej spektakularna, ale bardziej wybaczająca, bo po przemarznięciu do ziemi odbije jako ta sama roślina.
by