W moim artykule przeczytasz o:
Żeby albicja jedwabista wykiełkowała z nasionka, musisz najpierw naruszyć jego twardą okrywę. Bez tego może przeleżeć w ziemi nawet kilka lat. Natnij ją pilnikiem lub papierem ściernym, namocz w ciepłej wodzie przez 24 godziny, a następnie w lutym lub marcu wysiej w przepuszczalne podłoże i wystaw do widnego pomieszczenia w temperaturze 20–25°C. Kiełkowanie zajmuje od dwóch do czterech tygodni. Do ogrodu sadzonka powinna trafić dopiero w drugim, a może nawet trzecim roku, natomiast zakwitnie dopiero za kilka lat, ale o tym za chwilę.
Kiedy zacząć i czy warto czekać kilka lat na kwitnienie?
Najlepszy termin na uprawę albicji jedwabistej z nasion to luty lub marzec. Dlaczego tak wcześnie? Albicja jedwabista potrzebuje długiego sezonu wegetacyjnego, żeby do jesieni zdążyć porządnie ukorzenić się i zdrewnieć przed pierwszą zimą. Zasiana w lutym będzie miała na to pełne osiem miesięcy.
Co do cierpliwości, uczciwa odpowiedź brzmi tak: z nasion kwitnienie przyjdzie po pięciu, czasem siedmiu latach. Szkółkarska sadzonka kwitnie szybciej, bo ma za sobą dwa, trzy lata wzrostu. Jeśli zależy Ci wyłącznie na kwiatach jak najszybciej, kup gotową sadzonkę.
Ale jeśli sprawia Ci satysfakcję obserwowanie, jak z niepozornego nasionka wyrasta drzewko, które po latach rozkłada nad ogrodem jedwabisty różowy parasol, hodowla z nasion ma swój sens. Moją zieloną albicję wyhodowałam z nasiona wiele lat temu. Przez kilka pierwszych lat rosła w donicy, od około siedmiu lat rośnie w gruncie, a na pierwsze kwiaty trzeba było poczekać kilka lat.
Albicja jedwabista z nasion – skaryfikacja i moczenie
Tu większość osób się potyka. Nasiona albicji mają bardzo twardą okrywę nasienną, która w naturze rozmiękcza się przez miesiące leżenia w glebie, chłód, wilgoć i ciepło na zmianę. W doniczce nie masz tyle czasu ani przestrzeni na takie warunki, dlatego musisz okrywę naruszyć ręcznie. Ten zabieg nazywa się skaryfikacją.
Są dwa sposoby i oba działają:
Mechaniczny (pewniejszy): Weź nasiono do ręki i lekko przetrzyj je papierem ściernym o drobnym ziarnie albo natnij pilnikiem z boku, UWAGA! nie w miejscu, gdzie widać jasny punkcik (to miejsce, którym nasiono było przyczepione do strąka – tuż pod nim leży zarodek), ale po przeciwnej stronie lub z boku. Chodzi o zarysowanie powierzchni, nie o przecięcie nasiona na pół. Po skaryfikacji okrywa traci połysk w zarysowanym miejscu, to znak, że zabieg się udał.
Termiczny (szybszy, ale mniej precyzyjny): Zalej nasiona wrzątkiem. Zostaw do wystygnięcia na 24 godziny. Część nasion nabrzmieje widocznie, te są gotowe do siewu. Te, które nie nabrzmiały, możesz powtórnie potraktować papierem ściernym.
Po skaryfikacji mechanicznej namocz nasiona w ciepłej wodzie, około 30–40°C, na 24 godziny. Użyj termosu albo postaw naczynie w ciepłym miejscu, żeby temperatura nie spadła za szybko. Nabrzmiałe, lekko powiększone nasiona są gotowe. Te, które po całej dobie nadal wyglądają tak samo jak przed moczeniem, prawdopodobnie nie wykiełkują.
Za pierwszym razem pominęłam skaryfikację, bo wydawało mi się to zbędnym krokiem. Żadne z dwunastu nasion nie wykiełkowało. W następnym roku zrobiłam skaryfikację pilnikiem i wykiełkowało sześć na dziesięć.
Siew – podłoże, pojemnik, temperatura
Albicja jedwabista nie lubi gleby zbitej i mokrej nawet jako maleńka siewka. Użyj mieszanki podłoża siewnego z piaskiem gruboziarnistym w proporcji mniej więcej dwie części podłoża na jedną część piasku. Możesz też dodać odrobinę perlitu, który jeszcze lepiej odprowadza wodę.
Pojemnik: może być zwykła doniczka 9 × 9 cm, jedno nasiono na jeden pojemnik. Możesz siać też w skrzynce siewnej i później pikować, ale albicja jedwabista ma palowy korzeń, który źle znosi przesadzanie w zbyt późnym stadium, lepiej siać od razu pojedynczo.
Głębokość siewu: około 1 cm. Zakryj pojemnik folią spożywczą lub wstaw do mini szklarenki. Temperatura kiełkowania 20–25°C, na parapecie nad kaloryferem sprawdza się idealnie.
Pierwsze kiełki pojawiają się zazwyczaj po dwóch tygodniach, czasem po czterech. Gdy zobaczysz kiełek, zdejmij folię, żeby zapobiec zagrzybaniu, i przestaw pojemnik w jasne, słoneczne miejsce.
Jak pielęgnować siewki, żeby nie zginęły
Siewki albicji giną z dwóch powodów: za dużo wody albo za mało światła. Rzadko z innych przyczyn.
Podlewaj tylko wtedy, gdy wierzchnia warstwa podłoża jest sucha w dotyku. Albicja jedwabista w naturze rośnie w ciepłych, słonecznych rejonach, a jej siewka nie toleruje mokrych korzeni. Podlewaj od dołu, wstawiając doniczki na kilkanaście minut do podstawki z wodą. Podłoże wchłonie tyle, ile potrzebuje.
Światło: od kiełkowania do wyjścia na zewnątrz albicja jedwabista potrzebuje jak najwięcej słońca. Na ciemnym parapecie wyciągnie się w chudą, bladą łodyżkę i osłabnie zanim zdąży się ukorzenić. Jeśli masz dostęp do lampy do oświetlania roślin, używaj jej od marca do maja minimum 12–14 godzin dziennie.
Pikowanie, jeśli siałaś w skrzynce: przesadź siewki do pojedynczych doniczek gdy mają 5–7 cm wysokości i przynajmniej dwie pary właściwych liści, zanim korzeń palowy zdąży się wydłużyć.
Uważaj na zgorzel siewek. Jeśli siewka nagle się przewraca, bo uschła i przewężyła się tuż przy podstawie, to zgorzel wywoływana przez grzyby w zbyt mokrym, ciepłym podłożu. Takiej siewki nie da się już uratować. Zapobiegniesz chorobie, podlewając od dołu i zapewniając roślinom dobry przepływ powietrza.
Kiedy i jak hartować albicję przed pierwszym sezonem na dworze
Sadzonka wyhodowana z nasion jest wrażliwsza na zimno niż kupiona w szkółce, która spędziła już trochę czasu na zewnątrz. Twoja hodowlana albicja jedwabista zna tylko ciepły parapet, musisz ją stopniowo nauczyć życia na świeżym powietrzu.
Hartowanie zacznij w połowie maja, gdy nocne temperatury utrzymują się stabilnie powyżej 10°C. Pierwsze kilka dni wystawiaj ją tylko na godzinę, dwie w zacienionym miejscu, bez bezpośredniego słońca i wiatru. Każdego kolejnego dnia wydłużaj czas i stopniowo przestawiaj w słoneczne miejsce. Po dwóch tygodniach może już stać na zewnątrz na dobre.
Do gruntu w pierwszym roku nie polecam, lepiej ją zostawić w dużej donicy i przestawić do chłodnego, jasnego miejsca na zimę. Młoda roślina z nasion ma jeszcze płytkie, słabo rozgałęzione korzenie i nawet w dobrej strefie mrozowej jest bardziej narażona niż kilkuletni egzemplarz. O tym, jak przeprowadzić albicję przez pierwsze zimowanie bez strat, pisałam szczegółowo w artykule o zimowaniu albicji jedwabistej w polskim ogrodzie, warto przeczytać, zanim nadejdzie październik, nie w jego trakcie.
Do gruntu możesz sadzić bezpiecznie w drugim lub trzecim roku, gdy roślina ma przynajmniej 40–50 cm i kilka rozgałęzień. Pamiętaj przy tym o strefie mrozoodporności swojego regionu, albicja jedwabista bezpiecznie zimuje w gruncie od strefy 7, a młode egzemplarze z nasion wymagają co najmniej roku dodatkowej ostrożności. Do sadzenia albicja jedwabista
potrzebuje ziemi przepuszczalnej o odczynie obojętnym. Ciężką glinę trzeba najpierw poprawić – jak to zrobić, opisałam w poradniku o stanowisku dla albicji.
Kilka lat czekania – co się dzieje po drodze
W pierwszym roku albicja jedwabista skupia się na korzeniach, nie na pędach. Nie martw się, jeśli przez całe lato przyrośnie o dwadzieścia centymetrów, to normalne. W ziemi dzieje się więcej niż widać.
W drugim i trzecim roku zaczyna wyraźnie przyspieszać. Pierzaste liście, podobne do paproci, są dekoracyjne przez cały sezon niezależnie od kwitnienia, więc ogród zyskuje coś ciekawego długo przed pierwszym kwiatem.
Kwitnienie między piątym a siódmym rokiem, i to jest moment, kiedy wiesz, że gra była warta świeczki. Różowe kwiatostany otwierają się późnym popołudniem i najpiękniej wyglądają rano, gdy jest jeszcze wilgotne powietrze. Zapach jest słodki, wyraźny, zupełnie inny niż cokolwiek, co rośnie w typowym polskim ogrodzie.
Nasiona, które znajdziesz w płaskich strąkach po kwitnieniu, możesz zebrać i siać dalej albo dać komuś, kto też chciałby zacząć od początku. Pamiętaj tylko, że z nasion nie wyhodujesz na pewno odmiany o ciemnych liściach. Albicja jedwabista w odmianie Summer Chocolate rozmnaża się przez szczepienie, a z jej nasion zwykle wyrastają siewki o zielonych liściach. Jeśli marzysz o czekoladowych liściach, kup sadzonkę ze szkółki.
by